Medal za Zasługi w Walce o Niepodległość Polski
i Prawa Człowieka 13.XII.1981 - 4.VI.1989
Medal za Zasługi w Walce o Niepodległość Polski i Prawa
Człowieka 13.XII.1981 - 4.VI.1989 ustanowiono 8 grudnia 2001 roku. Powołana
wtedy, spośród pierwszych wyróżnionych, przez Jerzego Kropiwnickiego
Kapituła Medalu zajęła się odszukaniem w pamięci i dokumentach nazwisk
wszystkich osób z Regionu Łódzkiego, które w tym okresie swoim działaniem
przyczyniły się do późniejszych zmian w naszym kraju.
3 maja w Łodzi Jerzy Kropiwnicki wręczył Medal za Zasługi w Walce o
Niepodległość Polski i Prawa Człowieka 13.XII.1981 - 4.VI.1989 stu osobom
z Regionu Łódzkiego, które w tym okresie swym działaniem przyczyniły
się do późniejszych zmian w naszym kraju.
Kapituła Medalu:
Kazimierz Bednarski, ks. Józef Belniak, Bernard Cichosz,
Barbara Gruszczyńska, Rafał Kasprzyk, Andrzej Kern, Waldemar Krenc,
Jerzy Kropiwnicki, Maria Lubera, Maria Maciaszczyk, Henryk Marczak,
Jadwiga Palka, Bogdan Stasiak, Bogdan Ścibut.
Jurek pamięta o nas
Pamięć jest zawodna. Dzisiaj już nie pamiętamy wielu
nazwisk osób, z którymi współpracowaliśmy w stanie wojennym. Zostały
imiona, czasem pseudonimy, a często ich po prostu nie rozróżnialiśmy.
Co będzie po kilku następnych latach? Próba odpowiedzi na to pytanie
być może była jednym z motywów przedsięwzięcia, o którym poniżej.
Wielu ludzi ma zasługi w walce o niepodległość Polski i prawa człowieka
w okresie 13.XII.1981 - 4.VI.1989. Są wśród nich tacy, o których wtedy
wiedzieli wszyscy. Dzisiaj tych nazwisk w pamięci mamy coraz mniej.
Ale było wielu takich, o których nie wiedział nikt oprócz najbliższych.
I to oni tworzyli protestujące tłumy, które swoją wielkością dodawały
sił prześladowanym liderom. Z kolei postawa liderów w więzieniach i
po wyjściu z nich dawała nieustanne impulsy wszystkim kontestującym
do bardziej zdecydowanych i aktywnych zachowań. W najtrudniejszych chwilach
nawzajem pomagaliśmy sobie pamiętać, że Godnym jest oczu Boga wolnych
ludzi plemię jak pisał Juliusz Słowacki w Odzie do wolności.
Po wcześniejszych brutalnych pacyfikacjach pierwszych protestów i strajków
po wprowadzeniu stanu wojennego już pierwszego i trzeciego maja 1982
roku na ulicach i w kościołach kilkudziesięciu miast setki tysięcy ludzi
manifestowało wierność "Solidarności". Przedtem protestowaliśmy
kameralnie: zapalaliśmy świece w oknach 13 każdego miesiąca, wychodziliśmy
na spacery w porze dziennika TVP, nosiliśmy opornik w klapie marynarki.
Przed majem 1982 sądziliśmy, że jest nas niewielu. Ci, którzy pozostali
na wolności spotykali się w małych grupkach. Czuliśmy się spacyfikowani
i osamotnieni.
Wspomniane tłumy na ulicach wszystkich większych miast zaskoczyły nas
i co ważniejsze władzę. ZOMO użyło pałek, gazów łzawiących i armatek
wodnych. Zatrzymano i maltretowano wielu protestujących. Znów wprowadzono
godzinę policyjną, zostały wyłączone telefony. Ale to już nie poskutkowało.
13 maja i później przy każdej okazji liczyliśmy, że będzie nas wielu.
Nie zawiedliśmy się.
Trzeba sobie przypomnieć o tych licznych koleżankach i kolegach. W jakiś
sposób sposób utrwalić tę pamięć, abyśmy nie zapomnieli o sobie. I może
to zbyt wielkie słowo - żeby ocalić tę informację dla historii. Jerzy
Kropiwnicki ustanowił Medal za Zasługi w Walce o Niepodległość Polski
i Prawa Człowieka 13.XII.1981 - 4.VI.1989 dla wszystkich, którzy w tym
okresie swym działaniem w Regionie Łódzkim przyczynili się do późniejszych
zmian w naszym kraju. Pomysłodawca i pierwszy realizator przedsięwzięcia
po ogłoszeniu pierwszej listy wyróżnionych i po wręczeniu im medali
- spośród nich, do pomocy w odszukiwaniu wszystkich, powołał Kapitułę
Medalu. Powołani do Kapituły uznali, że najpierw wśród zasłużonych w
walce o niepodległość Polski i prawa człowieka 13.XII.1981 - 4.VI.1989
należy bezwzględnie umieścić Jerzego Kropiwnickiego. Kapituła, na dzisiaj,
przygotowała ze społecznych środków finansowych 1000 medali. Na tworzonej
sukcesywnie liście nie zabraknie nikogo aktywnego w walce o niepodległość
Polski i prawa człowieka w tym okresie, jeżeli wszyscy zareagujemy na
apel Kapituły o pomoc w tej sprawie.
Bernard Cichosz
Jerzy Kropiwnicki
był 13 grudnia 1981 roku organizatorem protestu SOLIDARNOŚCI.
Więzień polityczny, działacz struktur podziemnych i półjawnych, wiceprzewodniczący
podziemnej Regionalnej Komisji Solidarności i Prezydium Zarządu Regionalnego
Niezależnego Związku Zawodowego SOLIDARNOŚĆ Ziemi Łódzkiej, współorganizator
Grupy Roboczej Komisji Krajowej NSZZ S, organizator i szef Ośrodka
Badawczego SOLIDARNOŚCI Ziemi Łódzkiej, organizator Duszpasterstw Solidarności
w kościołach o.o. Jezuitów, św. Teresy i św. Antoniego, autor i tłumacz
wydawnictw niezależnych.
Lista odznaczonych (do dnia 30 grudnia 2003)
Adamczyk Hieronim 2003-05-03
Aleksandrowicz Józef 2002-05-03
Amiłowski Witold 2003-05-03
Anczykowska Grażyna 2003-05-03
Andrzejczak Andrzej 2002-12-13
Augustyniak Zygmunt 2002-08-31
Bagrowska Jolanta 2002-12-13
Baliński Jerzy 2003-05-03
Barański Władysław 2002-08-31
Bartczak Włodzimierz 2002-12-13
Bartyzel Jacek 2002-05-03
Bartyzel Małgorzata 2002-05-03
Barwiński Zdzisław 2002-08-31
Bąk Andrzej 2002-05-03
Bednarski Kazimierz 2001-12-08
Belniak Józef 2002-05-03
Beśko Jerzy 2002-12-13
Betcher Grażyna 2002-12-13
Bielas Andrzej 2003-05-03
Bieniek Ika 2002-12-13
Biesiadowska Maria 2002-12-13
Błaszczyk Ewa 2002-08-31
Błaszczyk Stefan 2002-05-03
Błoch Marek 2002-05-03
Braczkowski Roman 2002-05-03
Brzęczek Włodzimierz 2002-05-03
Brzozowski Jan 2002-08-31
Budka Andrzej 2002-05-03
Budzanowska Maria 2003-05-03
Chachuła Ryszard 2002-08-31
Chiżyńska Maria 2002-12-13
Chlebowski Longin 2002-05-03
Chmielarska Natalia 2002-08-31
Chrzanowski Jan 2003-08-31
Chwalewski Marek 2002-05-03
Chyliński Antoni 2002-05-03
Cichecki Kazimierz 2002-12-13
Cichoń Stanisław 2002-12-13
Cichosz Bernard 2001-12-10
Cieciorowski Eugeniusz 2002-05-03
Cielniak Tadeusz 2002-08-31
Cieślak Czesław 2002-08-31
Cieślak Stanisław 2002-08-31
Cygankiewicz Lucyna 2002-08-31
Czermińska Maria 2002-12-13
Czernik Stanisław 2002-05-03
Czołczyńska Zofia 2002-12-13
Czołczyński Mirosław 2002-12-13
Czuma Benedykt 2002-12-13
Daszkiewicz Jarosław 2002-05-03
Dąbrowski Andrzej, ks. 2003-08-31
Dmochowska Maria 2002-12-13
Dobrowolski Hieronim 2003-08-31
Dominiak Zbigniew 2002-05-03
Dratwa Wiktor 2002-12-13
Drożdżewski Henryk 2003-08-31
Drygalski Jerzy 2002-08-31
Dubaniewicz Henryk 2002-12-13
Dusza Jerzy 2002-08-31
Dybka Jarosław Romuald 2002-05-03
Dyczewski Leon 2002-12-13
Dyja Barbara 2002-08-31
Dyszerowicz Stefan 2003-08-31
Fijałkowski Stanisław 2002-12-13
Filipczak Tomasz 2002-12-13
Filipek Barbara 2003-05-03
Filipiak Anna 2002-05-03
Formicki Henryk 2002-05-03
Franoszczyk Danuta 2003-05-03
Frątczak Krzysztof 2002-05-03
Frisz Robert 2003-08-31
Furmańczyk Sędzimierz 2003-08-31
Gajewska Stanisława 2002-05-03
Gajewski Marian 2002-05-03
Gajewski Zygmunt 2002-05-03
Gąsek Sławomir 2002-08-31
Gędek Wojciech 2002-05-03
Giska Ewa 2002-12-13
Głogowski Karol 2002-05-03
Głowacki Marian v2002-05-03
Głusiec Stanisław 2002-12-13
Głuszczak Zbigniew 2002-08-31
Golicka-Jabłońska Małgorzata 2002-08-31
Goranin Stanisław 2002-12-13
Gorbatenko Bogdan 2003-08-31
Gorczyca Michał Daniel 2002-12-13
Goździk Eugeniusz 2002-08-31
Goździk Marian 2002-08-31
Góra Mieczysław 2003-08-31
Grabarz Stanisław 2002-12-13
Grabowska Jadwiga 2002-12-13
Gruszczyńska Barbara 2001-12-08
Gurecki Jarosław 2003-08-31
Gzik Jerzy 2002-08-31
Hadrowicz Stanisław 2002-12-13
Hans Norbert 2002-08-31
Herbrych Jerzy 2002-05-03
Jabłoński Ryszard 2002-08-31
Jabrzyk Halina 2002-12-13
Jagiełło Kazimierz 2002-05-03
Jaksa Stanisław 2002-08-31
Jaranowski Henryk 2003-05-03
Jaroszczak Jerzy 2002-08-31
Jaśniewicz Zbigniew 2002-05-03
Jaźwiński Bronisław 2002-12-13
Jeżewski Mieczysław 2003-03-16
Jędrzejczak Zygmunt 2002-08-31
Józefiak Cezary 2003-05-03
Jóźwiak Alina 2002-05-03
Jóźwiak Andrzej 2002-12-13
Jóźwiak Stefania 2003-08-31
Jóźwiak Tadeusz 2003-08-31
Karalus Czesław 2002-08-31
Karasiewicz Andrzej 2002-12-13
Karbownik Jadwiga 2003-08-31
Karkowska Mirosława 2003-05-03
Karolak Mirosława 2002-08-31
Katarasiński Jerzy 2002-05-03
Kenic Janusz 2002-05-03
Kern Andrzej 2001-12-08
Kępczyńska-Nowaczyk Małgorzata 2002-08-31
Kieracińska Janina 2003-05-03
Klekner Urszula 2003-05-03
Klekot Alina 2003-05-03
Klimczak Janina 2002-08-31
Kluszczyńska Jolanta 2003-08-31
Kluszczyński Piotr 2002-08-31
Knul Feliks 2002-08-31
Kociołek Grzegorz 2002-12-13
Kociołek Krystyna 2002-12-13
Kociołek Piotr 2003-08-31
Kołecki Kazimierz 2002-12-13
Kołodziejczyk Katarzyna 2002-08-31
Konieczka Stanisław 2002-12-13
Kopycki Roman 2003-05-03
Kostrzewa Bożena 2002-08-31
Kostrzewa Ryszard 2002-08-31
Kotlicka Joanna 2002-08-31
Kowalik Marek 2002-05-03
Kowalski Leszek 2002-12-13
Krakus Marek 2002-05-03
Kraska Urszula 2002-05-03
Krawczyk Wiesława 2002-12-13
Krenc Waldemar 2001-12-08
Kropiwnicki Jerzy 2001-12-08
Królikiewicz Grzegorz 2002-05-03
Krygiel Józef Mieczysław 2003-08-31
Krygier Wacław 2002-08-31
Kubisiak Wiktor 2002-05-03
Kucharski Józef, ks. 2003-05-03
Kuchler Zenon 2002-05-03
Kudaj Jan 2002-05-03
Kuna Michalina 2003-05-03
Kurnik Stanisław 2002-08-31
Kwaśniewski Jacek 2002-08-31
Laskowski Mirosław 2003-08-31
Lechowski Mieczysław 2002-12-13
Lejman Roman 2002-08-31
Leks Kazimierz 2002-08-31
Lepa Adam, ks. bp. 2003-08-31
Lepka Jerzy Eryk 2002-08-31
Lerka Zdzisław 2002-12-13
Lipiński Jan 2002-05-03
Lipski Paweł 2002-12-13
Lubera Kazimierz 2002-05-03
Lubera Maria 2001-12-08
Łaguńska Krystyna ;2002-12-13
Łuczak Jan 2002-05-03
Łuczak Jerzy 2002-05-03
Łuczak Ryszard 2002-12-13
Łuczyński Sławomir 2002-08-31
Łuszcz Paweł 2002-12-13
Maciaszczyk Apolonia 2002-05-03
Maciaszczyk Maria 2001-12-08
Maciejewski Wiesław 2003-08-31
Maciejewski Zbigniew 2002-12-13
Maćczak Jadwiga 2002-09-03
Maćczak Leszek 2002-09-03
Majewska Jolanta 2003-05-03
Majewska Maria 2002-05-03
Majewski Józef 2003-05-03
Malczyk Mieczysław 2002-05-03
Malinowski Stanisław 2002-12-13
Marcheluk Mirosława 2002-12-13
Marczak Henryk 2001-12-08
Marendziak Jerzy 2002-05-03
Markiewicz Marek 2002-08-31
Matyjek Grażyna 2002-08-31
Maurer Bogna 2002-05-03
Maurer Stanisław 2002-05-03
Mazur Lech 2002-05-03
Mecych Stanisław 2002-08-31
Michalecki Andrzej 2002-08-31
Michalik Lucyna 2002-08-31
Michalik Marek Wojciech 2002-08-31
Michaluk Janusz 2002-12-13
Miecznikowski Stefan 2002-08-31
Mikołajewicz Alfred 2002-05-03
Milczarek Piotr 2003-08-31
Milczarek Witold 2002-08-31
Miszalski Marian 2002-08-31
Mroziński Zdzisław 2002-08-31
Mróz Ryszard 2002-12-13
Muszyński Lucjan 2002-08-31
Nagórka Marek 2002-12-13
Nagórski Jerzy 2002-05-03
Niciak Jan 2003-05-03
Nowakowska Anna 2002-05-03
Nowicki Kazimierz 2002-12-13
Obremski Jerzy 2002-08-31
Olczyk Mirosław 2002-07-14
Onopa Jan 2002-05-03
Ostoja-Owsiany Andrzej 2002-12-13
Ożadowicz Wiesław 2002-05-03
Palka Grzegorz 2002-08-31
Panfilak Zdzisław 2003-01-30
Papis Marian 2002-08-31
Patora Paweł 2002-08-31
Patzer Halina 2002-05-03
Patzer Ryszard 2002-05-03
Pawłow Antoni 2002-08-31
Perenc Dariusz 2002-08-31
Piaseczny Hieronim 2002-08-31
Piekarek Ewa 2002-05-03
Piestrzeniewicz Eugeniusz 2002-05-03
Pietrzak Urszula 2002-08-31
Pietrzak Wojciech 2002-08-31
Pijanowska Albina 2002-12-13
Pijanowski Jerzy 2002-12-13
Pińkowski Edward 2002-05-03
Piotrowicz Maria 2003-05-03
Podlasek Tadeusz 2003-05-03
Pokrywka Tadeusz 2002-12-13
Polak Zbigniew 2002-08-31
Pomorska Daniela 2002-08-31
Popka Stanisław 2002-05-03
Popławski Zbigniew 2003-08-31
Porczyk Magdalena 2002-08-31
Półgrabia Władysław 2003-05-03
Psut Wiesław 2003-05-03
Pudłowska Janina 2002-08-31
Purzyński Stanisław 2002-05-03
Rachaus Grzegorz 2002-05-03
Rachnicki Franciszek 2003-05-03
Radek Józef& 2003-05-03
Radomski Stanisław 2003-05-03
Radomski Teodor 2003-05-03
Rospendek Dariusz 2002-05-03
Rozwadowski Józef 2002-08-31
Rożniata Andrzej 2002-05-03
Rożniata-Hausman Julianna 2002-05-03
Rusek Ryszard 2002-12-13
Rygiel Ryszard 2002-05-03
Salomon Lucjan 2002-05-03
Sałata Sławomir 2002-12-13
Scheur Jerzy 2002-05-03
Seliga Sławomir 2002-09-04
Sienkiewicz Henryk 2003-05-03
Siewiera Grażyna 2002-05-03
Siewiera Józef 2002-08-31
Sindlewski Eugeniusz 2002-05-03
Siuda Adam 2002-12-13
Skowrońska Cecylia Maria 2003-05-03
Skowroński Sylwester 2003-05-03
Skórzewski Alfred 2003-08-31
Smulik Andrzej 2002-08-31
Sokołowski Krzysztof 2003-08-31
Staniak Aleksander 2002-05-03
Staniszewska Emilia 2002-05-03
Starosta Janusz 2003-05-03
Stasiak Bogdan 2001-12-08
Stefaniak Henryk 2003-05-03
Stępień Stefania 2002-05-03
Stępień Tadeusz 2002-05-03
Sumińska Grażyna 2002-05-03
Szafner Grażyna 2002-05-03
Szatkowski Krzysztof 2002-12-10
Szendo Renata 2002-12-13
Szendo Zenon 2003-05-03
Szewczyk Włodzimierz 2002-08-31
Szpigiel Halina 2002-05-03
Sztybel Jerzy 2002-05-03
Szubert Stanisław 2002-08-31
Szwemberg Konstatnty 2002-12-13
Szymańska Teresa 2002-05-03
Szymański Marian 2002-05-03
Szymczak Jan 2002-12-13
Ścibut Bogdan 2002-05-03
Śledzińska-Katarasińska Iwona 2002-05-03
Śliwka Gabriel 2003-05-03
Śpiewak Stanisław 2002-12-13
Śreniowska Barbara 2002-05-03
Śreniowska Krystyna 2002-05-03
Śreniowski Józef 2002-05-03
Tańska Krystyna 2002-08-31
Terlecki Andrzej 2002-08-31
Tomaszewski Włodzimierz 2002-05-03
Tomczyk Zygmunt 2003-08-31
Trocha Ryszard 2003-05-03
Trusiński Zdzisław 2002-05-03
Ulcyfer Stanisława 2003-05-03
Urbankowski Bohdan 2002-08-31
Wałęza Jerzy 2002-05-03
Wardzyńska Grażyna 2002-12-13
Warszawska Sabina 2002-08-31
Wawrzonek Zbigniew 2003-08-31
Wesołowski Andrzej 2003-08-31
Wędrychowicz Ryszard 2002-12-13
Wiedeńska Jolanta 2003-08-31
Wielechowski Paweł 2003-12-30
Wilczyński Marian 2003-03-11
Wilczyński Zbigniew 2002-05-03
Wiśniewski Józef Henryk 2002-12-13
Wiśniewski Walerian 2002-05-03
Witkowska Zdzisława 2002-12-13
Wojciechowska Agnieszka 2003-08-31
Wojciechowska Leokadia 2003-08-31
Wojciechowski Ryszard 2002-05-03
Wojewódka-Czap [Pogoda] Alina 2003-08-31
Wojtalczyk Witold 2002-08-31
Wójcik Andrzej 2 003-05-03
Wróbel Krzysztof 2002-08-31
Zajda Czesław 2002-05-03
Zajda Janusz 2002-05-03
Zalewska Teresa 2002-08-31
Zawilska Halina 2002-08-31
Zawilski Apoloniusz 2002-08-31
Zbrońska Władysława 2003-08-31
Zbroński Wincenty Klemens 2003-05-03
Ziemian Ryszard 2002-12-13
Ziętkiewicz Czesław 2002-08-31
Zwiedryński Tadeusz 2003-08-31
Żelazo Marek 2002-05-03
Żurkowski Jacek 2003-05-03
Żyżniewski Wiesław 2002-05-03
Na innych stronach
Wszystkie nazwiska osób odznaczanych medalem będą
sukcesywnie publikowane także na stronie dziennika internetowego "43bis":
www.43bis.media.pl
RZECZPOSPOLITA SAMORZĄDNA 2003
8 marca w Łodzi odbyła się ogólnopolska konferencja
zorganizowana z inicjatywy Prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego.
Zgromadzeni (obecnych było, wg naszych i Rzeczpospolitej obliczeń, ok.
400 osób z całej Polski) przyjęli deklarację polityczną, w której czytamy
m.in. Władza centralna wcale nie wyciąga pomocnej ręki ani wobec ludzi
pracy najemnej ani tych małych i średnich przedsiębiorców, którzy tworzą
najwięcej miejsc pracy. Pełny tekst tej deklaracji oraz wstępne przemówienie
prezydenta Jerzego Kropiwnickiego (Tekst nieautoryzowany, spisany
z nagrania magnetofonowego/, publikujemy poniżej. Przyjęto również stanowiska
dotyczące następujących tematów: 1/ Zmiany ustrojowe 2/ System Finansów
Samorządu Terytorialnego 3/ Przedsiębiorczość - praca; wsparcie - pomoc
społeczna 4/ Bezpieczeństwo - praworządność 5/ Budownictwo - mieszkalnictwo
- infrastruktura 6/ Ochrona Zdrowia 7/ Kultura - Edukacja - Telewizja
Regionalna.
Dr Jerzy Kropiwnicki - otwarcie konferencji:
Wasza Ekscelencjo, najdostojniejszy Księże Arcybiskupie, szanowna Pani
Sędzio Trybunału, szanowni Państwo Ministrowie, szanowni Państwo Prezydenci
, Burmistrzowie, Wójtowie, Starostowie, szanowni Państwo Radni, szanowni
Państwo Ministrowie rządów Jerzego Buzka, Hanny Suchockiej, Jana Olszewskiego,
szanowni Państwo Przewodniczący Zarządów Regionalnych NSZZ Solidarność,
obecni dzisiaj wśród nas, szanowni Wszyscy Państwo, którzy zechcieliście
przyjąć zaproszenie do spotkania w dniu dzisiejszym.
Spotykamy się w sytuacji wyjątkowej, jej wymiary są następujące.
Po pierwsze, coraz częściej rozlegają się głosy, iż formuła III Rzeczypospolitej
uległa wyczerpaniu, że trzeba zastanowić się nad tym jak powinna wyglądać
Rzeczpospolita IV. Głosy te, zawierają w sobie nutę krytyki i rozczarowania
związanego z tym, co się nam przez te lata udało osiągnąć, ale i nadziei,
że jesteśmy w stanie własnymi siłami zbudować państwo na miarę oczekiwań
obywateli, reprezentujące dobrze interesy naszego narodu i społeczności
tu żyjącej.
Rozmawiamy w czasie, kiedy pytanie o samorządność, nabrało całkowicie
praktycznego wymiaru, a jest to pytanie z punktu widzenia ustroju państwa
zasadnicze. Jeśli bowiem pamiętamy, iż porządny bank można zbudować
tylko wówczas, jeśli jego instytucje dobrze będą służyć dobru wspólnemu,
jeśli w ich działaniu wyraźna będzie zasada solidarności niepozwalająca
pozostawić nikogo samotnie wobec problemów i wyzwań przekraczających
jego siły. Zasada pomocniczości, która nakazuje otwieranie przestrzeni
dla działań osoby ludzkiej, rodziny, społeczności niższego rzędu, wszędzie
tam gdzie one są w stanie zatroszczyć się o własną przyszłość i wykuwać
własny los. Spotykamy się w czasie gdy powstaje poważne pytanie, w jakim
stopniu media, środki komunikacji społecznej spełniają swoją rolę w
stosunku do społeczności lokalnych i w stosunku do samorządów, w stosunku
do władz lokalnych, które mają tym społecznościom służyć.
Spotykamy się w czasie, w którym wyraźnie następuje, recentralizacja
państwa, kiedy poszczególne uprawnienia do niedawna przenoszone od władzy
centralnej do władzy lokalnej i od władzy państwowej do władzy samorządowej,
są ponownie scentralizowane w organach państwa. Obserwujemy to w coraz
większym wymiarze. Po tych doświadczeniach, które mamy, po owych 12
latach, wiemy już dokładniej, że dawne obawy o pozostawienie losów Polaków,
w rękach Polaków - w możliwie najbliżej położonych instytucjach, nie
jest obciążone ryzykiem, że nie ma tu żadnej groźby rozsypania się państwa
na związek gmin czy na federację regionów. Że przeciwnie, takie przeniesienie
usprawnień odpowiedzialności i władzy owocuje najlepszym z możliwych,
połączeniem interesu lokalnego z interesem narodowym.
Świętej Pamięci Prymas Tysiąclecia ks. kardynał Wyszyński,
wskazywał kiedyś w sposób bardzo wyraźny, ten porządek miłości, jest
jedyny, jeżeli chodzi o autentyczność i o dobrą służbę, także ze strony
władz. Mawiał: najpierw człowiek musi kochać swoją rodzinę, następnie
swój naród, a potem ludzkość. Nie można wierzyć temu kto mówi, że kocha
ludzkość a nie kocha własnego narodu i nie można wierzyć temu kto mówi,
że jest patriotą, a nie kocha swojej własnej rodziny. Miłość musi być
zakotwiczona. Musi być także miłość do narodu zakotwiczona, w trosce
o interes bezpośredni w społeczności, w której przychodzi działać, w
której przychodzi żyć, której trzeba służyć. Tę prawdę my już znamy.
Tej prawdzie my służymy i z wielkim niepokojem obserwujemy ilekroć od
tej prawdy następuje jakieś odstępstwo.
Stoimy wobec wyzwania przynależności Polski do Unii Europejskiej.
Dla części Polaków, jawiło się to, jako wspaniała wizja przyszłości
nie obciążona żadnymi problemami. Dla części jawiło to się jako tranzyt,
dla większości, w szczególności dla tej większości, która miała świadomość
historii polskiej, różnych jej wyzwań i problemów i która chciała poświęcić
uwagę tamtejszemu wyzwaniu, jawiło to się, jako wielka szansa, ale i
wielkie wyzwanie. Nikt nam nigdzie prezentów dawać nie będzie. Staniemy
wobec interesów innych narodów i o własny interes sami będziemy musieli
walczyć. To nie ulega wątpliwości. Jesteśmy narodem należącym do cywilizacji
chrześcijańskiej, cywilizacji, która stworzyła unię europejską, ale
nie ma żadnego automatyzmu. Wszyscy, którzy tam są, którzy tę organizację
tworzą, którzy do niej należą, o własny interes dbają, dbać powinni,
muszą. Jest jakoś niezrozumiałą tendencją, wmawianie Polakom, iż o nasze
interesy zadbają nam inni. Żadni inni o interesy nasze nie zadbają,
jeżeli my o nie, dobrze nie zadbamy. Pojawiły się powody na to, żeby
zadać pytanie, czy o nasze interesy zadbano dobrze, w toku negocjacji,
które właśnie się skończyły. Czy byliśmy tam dobrze reprezentowani,
zarówno w sprawach wielkich ustrojowych, kiedy okazało się, że mała
Malta, mogła zapewnić sobie suwerenność w sprawach wiary i moralności,
a największy spośród krajów przystępujących, o taką suwerenność nie
zadbał, choć zapewniła ją sobie wcześniej Irlandia. A więc precedensy
w tym względzie były. Możliwość skorzystania dobrych wzorców była. Słuchaliśmy
ze zdumieniem, jak co innego było w serwisach o rokowaniach, emitowanych
z Warszawy, a czego innego dowiadywaliśmy się z przecieków dziennikarskich
z Brukseli, kiedy dowiadywaliśmy się, że coś uzgadniano, coś załatwiano,
na coś się godzono w imieniu narodu. Tyle że, o tym na co się godzono,
podobno nie wiedział nawet koalicjant w rządzie. To powoduje, iż pytanie
o to, czy jesteśmy rzeczywiście dobrze reprezentowani, jest pytaniem
nadzwyczaj zasadnym. Wreszcie, zbieramy się w czasie, kiedy okazuje
się, że koalicja, która miała być bardzo trwała większościowa, oparta
na podstawie, której każdy z tak zwanych rządów solidarnościowych mógłby
zazdrościć. Po roku swojego rządzenia, popadła w taki kryzys, że zaczyna
się dziś mówić o rządzie mniejszościowym, czyli o problemie, który w
poprzedniej kadencji, pojawił się dopiero w ostatnim roku funkcjonowania
Sejmu. Tu mamy rok drugi. Pojawia się pytanie, czy będą wcześniejsze
wybory, czy też nie? W wielu województwach doszło do destabilizacji
samorządów wojewódzkich. Ten proces, zdaje się rozszerzać.
Jednocześnie zbieramy się tutaj mądrzejsi o kilka doświadczeń.
Być może, Łódź jest dobrym miejscem, by na nie zwrócić uwagę. Bo są
dwa wymiary tych doświadczeń. W mieście, tzw. mieście Millera, tzw.
"twierdzy SLDowskiej", wybrany został, dużą wielkością głosów
kandydat, który z tamtą formacją nie miał nic wspólnego - najbardziej
nieprawdopodobne, jeżeli chodzi o rozpiętość poglądów i wyznawanych
wartości. Jednocześnie jest to miasto, w którym większość w radzie miejskiej,
praktycznie spoczywa w rękach SLD. Na czym polega różnica, czy to łodzianie
inaczej głosują w tym i w tamtym przypadku? Nie! Jeśli porówna się głosy,
które padły na poszczególne listy kandydatów na radnych i się je do
siebie pododaje, to wyłania się dokładnie ten sam obraz jak w wyborach
prezydenckich.
To my, politycy, ponosimy odpowiedzialność za to, że mieszkańcy naszych
miast mięli wybór zamazany, niejasny, nieczytelny i rezultatem była
klęska, gdyż część głosów zostało zmarnowanych. Jest pytanie, czy z
tego potrafimy wyciągnąć naukę, czy potrafimy doprowadzić do tego, by
to, co jest oczekiwaniem społecznym, przekładało się na prezentację
tego społeczeństwa. Na to by jego oczekiwania, interesy były dobrze
i autentycznie reprezentowane i były reprezentowane w takiej proporcji,
w jakiej ta społeczność tego sobie życzy. Ale jest to pytanie, czy my
potrafimy z tym wystąpić wspólnie. Na to pytanie też, trzeba będzie
sobie gdzieś w tym czasie odpowiedzieć, może nie dzisiaj, ale czas się
nad tym trochę zastanowić.
Spotykamy się w czasie, kiedy bezrobocie zbliża się do
19 procent średnio w kraju. W niektórych miejscach jest to znacznie,
znacznie więcej. Spotykamy się w czasie kiedy zniechęcenie, zrozpaczenie
i brak nadziei są zbyt częstymi gośćmi w naszych rodzinach, w naszych
miastach, w naszych wioskach, w naszym kraju jako całości. Spotykamy
się w czasie w którym wprawdzie mówi się o gospodarce rynkowej i o warunkach
dla przedsiębiorczości, ale jakoś nie ma tych warunków dobrze stworzonych
dla tej przedsiębiorczości, która jest związana ze swoimi interesami
swoim miejscem pobytu, z naszymi gminami, z naszymi miastami, z naszą
Ojczyzną. Niby wiemy, że już dzisiaj ponad 50% miejsc pracy w Polsce,
tworzą małe i średnie przedsiębiorstwa, że to jest ten główny pracodawca.
I to jest ten główny pracodawca, który nie znika , który nie ma możliwości
przeniesienia się w ciągu kilku godzin z Polski do Singapuru, czy z
Singapuru do Stanów Zjednoczonych. On jest tu. Tu może się rozwijać,
jeśli ma po temu dobre warunki i tutaj bankrutuje i traci swoje szanse
życiowe, jeśli tych warunków nie ma. O tę przedsiębiorczość powinniśmy
dbać w większym stopniu, niż do tej pory. Kiedyś prawodawca, miał wiele
uprawnień w tym względzie i trzeba spytać, czy dobrze te uprawnienia
wykorzystano, bo w problemach jakie mam w moim mieście tu w Łodzi, mam
w tym względzie daleko idące wątpliwości. Łódź jest naszpikowana galeriami
i sklepami wielkopowierzchniowymi t zw. hipermarketami, jak żadne miasto
w Europie. Dla doraźnych korzyści udzielano tych lokalizacji, chlubiąc
się, że w tym miejscu powstało 300, a w tym 200, nowych miejsc pracy,
nie licząc się z tym, ile miejsc pracy upadło, zaniknęło. Dla kawałka
drogi, mówię w tym momencie o decyzjach motywowanych szlachetną troską
o interes mieszkańców, bo były przecież też decyzje motywowane interesem
osobistym. Są ścigane dzisiaj przez prokuraturę, ustala się zakres odpowiedzialności,
niektórzy z moich poprzedników są częstymi gośćmi prokuratury, często
oczekują na kolejne etapy procesów, gdzie zarzut jest, łapownictwo,
a korzyść miała być wręczana właśnie z rozbudową owych wielkopowierzchniowych
sklepów i galerii.
Spotykamy się, w czasie, w którym coraz częściej pada pytanie - a kto
podjął te nadzieje, te oczekiwania, które stały programowo w owej najwspanialszej
rewolucji w dziejach Polski, bezkrwawej, zwycięskiej, która rozsadziła
zbrodniczy system komunistyczny, które stały w programie i oczekiwań
Solidarności. Coraz częściej pada pytanie, kto te nadzieje, kto ten
program niesie dzisiaj. Dwukrotnie podnoszono ten sztandar. Dwukrotnie
okazywało się, że ręce były zbyt słabe, a może niegodne, a może miejscami
wyraźnie dochodził do głosu interes prywatny. Jest oczekiwanie, by podnieść
ten sztandar po raz trzeci, ale tym razem nie wolno zawieść, bo następnego
być może już nie będzie. Po wielkich rozczarowaniach pozostanie uczucie
klęski i niespełnienia.
Jesteśmy pokoleniem, które nie może powiedzieć, że nas to nie obchodzi,
że niech się o to zatroszczą pokolenia następne, bo te nadzieje myśmy
rozbudzali, bo tym nadziejom myśmy służyli, bo w te nadzieje myśmy zainwestowali
własne życie.
I oto zbliża się czas, który trzeba podjąć tę refleksję, zastanowić
się wspólnie nad losami naszego narodu, od dołu do góry, ze świadomością
wyzwań, przed jakimi stoimy, z pełną świadomością niepowtarzalności
niektórych szans i okazji. Można powiedzieć, że Pan Bóg jest nadzwyczaj
w stosunku do nas cierpliwy. Dobrze by było, żebyśmy tej cierpliwości
nie nadużywali.
Szanowni Państwo!
Dzisiejszą konferencję rozpoczynamy w okresie, kiedy społeczność katolicka
zaczyna przygotowania do Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Jest to
przede wszystkim okres przemyśleń, oczekiwań i nadziei.
Spotykamy się mniej więcej w tym samym czasie, w którym w ostatnią fazę
wchodziły przygotowania do największego wydarzenia historii Pierwszej
Rzeczypospolitej, do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Tam też myślano
o odrodzeniu Ojczyzny i to myślenie w historii Polaków zawsze w to wciągało.
Zacznijmy dzisiaj ten nasz proces myślenia i porządkowania, najpierw
w naszych umysłach najważniejszych spraw Rzeczypospolitej. Ta wspaniała,
główna i reprezentatywna odpowiedź na moje zaproszenie wskazuje że jesteśmy
gotowi do podjęcia takich przemyśleń, takiej debaty i do podjęcia decyzji,
które są konieczne dla naszych gmin, dla naszych powiatów i dla całej
Ojczyzny naszej.
Wierzę w pomyślność naszych obrad.
Dziękuję Państwu za przybycie.
DEKLARACJA POLITYCZNA
Zgromadzeni na Ogólnopolskiej Konferencji RZECZPOSPOLITA
SAMORZĄDNA 2003, zorganizowanej z inicjatywy Prezydenta Łodzi Jerzego
Kropiwnickiego, jako czynni uczestnicy życia społecznego i politycznego
złączeni roztropną troską o dobro wspólne chcemy przypomnieć, że pomyślność
naszej Ojczyzny nie buduje się w oderwaniu od tego całego dorobku, który
stanowi o naszej wolności, demokracji o dobru każdego obywatela.
Gdy W imię Boga ... uchwalano Konstytucję 3-Maja, gdy na jej gruncie
ustanawiano lokalną władzę samorządową (Komisje porządkowe, sejmiki
gospodarcze, samorząd miast wolnych), to była to ta sama podstawa i
droga na której powstawały postulaty sierpniowe, rodziła się myśl o
Rzeczpospolitej Samorządnej. Na taki trwały grunt moralny władzy publicznej
oddanej Narodowi, solidarnej i pomocniczej wobec obywateli wskazał w
naszym Parlamencie Papież - Polak.
Mając swój udział w odzyskaniu wolności i demokracji, w odradzaniu polskiego
samorządu w duchu tych wartości i tradycji, wyrażamy jednocześnie nasze
zaniepokojenie faktem marnotrawienia naszych wysiłków i dorobku. Obecni
sternicy władzy centralnej zamiast pomagać, udoskonalać, spełniać wyborcze
obietnice, wcale nie działają na rzecz dobra wspólnego, lecz dobra własnego
- partykularnego, branżowego czy partyjnego interesu.
Władza centralna wcale nie wyciąga pomocnej ręki ani wobec ludzi pracy
najemnej ani tych małych i średnich przedsiębiorców, którzy tworzą najwięcej
miejsc pracy. Jednocześnie recentralizując Państwo, czyni wszystko by
uniemożliwić samorządom ich właściwą służbę na rzecz obywateli.
Dlatego, odwołując się do aktualnych - w dzisiejszej perspektywie -
treści trzeciomajowej Konstytucji:
...długiem doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a
chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej dogorywającej
chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy
nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą - egzystencję
polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego
los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na
wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód,
które w nas namiętności sprawować mogą, dla dobra powszechnego, dla
ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej i jej granic z największą
stałością ducha...
postanawiamy współdziałać dla dobra wspólnego.
Będziemy zabiegać, by przywrócić wszelkim ogniwom władzy ich charakter
służebny dla wspólnot, które je powołały. Prywata musi ustąpić dobru
wspólnemu. Liderom politycznym będziemy uświadamiać powszechne zgorszenie,
jakie płynie z rozproszenia środowisk politycznych: chrześcijańsko -
demokratycznych, konserwatywnych, patriotycznych, narodowych, niepodległościowych
i ludowych; gdyż owocuje to określonymi rezultatami wyborów. Obywatelom
przypominać, jak wielka jest siła ich głosu. Ostatnie wybory bezpośrednie
prezydentów wielkich miast przekonały nas do tego dobitnie - także tu
w Łodzi, jak wiele można osiągnąć by dalej służyć Polsce.
Stanowisko
Ogólnopolskiej Konferencji
RZECZPOSPOLITA SAMORZĄDNA 2003
zorganizowanej w Łodzi dnia 8 marca 2003 roku
z inicjatywy Prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego
I. Zmiany ustrojowe
Samorząd terytorialny jest trwałym fundamentem Państwa,
praktycznym wymiarem demokracji, skutecznego i racjonalnego rządzenia.
Osłabianie samorządu jest osłabianiem Państwa, jego wzmacnianie wzmacnianiem
Państwa.
Niestety dziś jesteśmy świadkami osłabiania samorządu poprzez kolejne
inicjatywy władzy centralnej zmierzające do recentrealizacji, czyli
przywrócenia dominacji struktur branżowych nad terytorialnymi, przywracania
administracji specjalnych oderwanych od układu terytorialnego.
Zasada zespolenia administracji na danym terenie jest niszczona poprzez
atomizację kolejnych służb i inspekcji (inspekcja sanitarna, weterynaryjna)
i nie pozostaje to bez wpływu na poziom bezpieczeństwa w obszarze działania
tych instytucji oraz jakość zarządzania w sytuacjach kryzysowych.
Wyłączenie środków na policję z budżetów powiatowych (miast na prawach
powiatów):
- osłabia możliwość kontroli celowości wydatkowania pieniędzy przeznaczanych
na utrzymanie bezpieczeństwa w Powiecie (mieście),
- ogranicza współdziałanie Starosty (Prezydenta Miasta) z Komendantem
Powiatowym (Miejskim) w zakresie angażowania środków gminnych na działalność
policji,
- ogranicza zdolność kredytową powiatów i miast.
Osłabianie związków z samorządem szkół artystycznych czy leśnych prowadzić
może jedynie do ich alienacji ze środowiska w których działają i całkowitego
osłabienia ich podstaw finansowych.
Próby podporządkowania samorządowych służ geodezyjnych urzędowi centralnemu
- poprzez projektowane zmiany w Prawie geodezyjnym i kartograficznym
- może w konsekwencji doprowadzić do paraliżu gospodarki nieruchomościami
a w dalszej konsekwencji skutkować działaniem na szkodę społeczności
lokalnych, regionalnych oraz całej polskiej gospodarki. Główny Geodeta
Kraju zamiast ustalać standardy tworzenia i utrzymania zasobu geodezyjnego,
funkcjonowania Systemu Informacji o Terenie (SiT) spójnego dla całego
obszaru kraju, zmierza do wyeliminowania partnerów samorządowych w budowaniu
takiego systemu i efektywnej nad nim kontroli. Samorządy, które dziś
dostrzegają wielkie znaczenie wszechstronnej wiedzy o nieruchomościach,
jako podstawy obrotu, inwestowania i rozwoju gospodarczego angażują
od lat olbrzymie środki w rozbudowę i doskonalenie zasobu geodezyjnego
i SiT. Projektowane zmiany nie tylko pozbawia służby geodezyjne takich
środków, ale przede wszystkim pozbawia publicznej kontroli nad wykorzystaniem
informacji gromadzonych w SiT.
Mimo sprzeczności z Konstytucją, forsowane są zmiany w ustawie o gospodarce
nieruchomościami, zmierzające do przerwania żmudnego procesu komunalizacji
majątku, który z mocy prawa stał się własnością gmin a tylko ze względu
na wielkie zaniedbania poprzedniego okresu wymaga on uregulowania stanów
prawnych.
Są to przykłady dążenia do zawłaszczenia publicznego majątku i informacji
przez niejasne struktury i instytucje.
Zamiast rozwijać kontrakty wojewódzkie, będące zarówno wdrożeniem ustawy
o zasadach wspierania rozwoju regionalnego jak też narzędziem naszego
przygotowania do wykorzystania funduszy europejskich obecny Rząd tak
je zmarginalizował, że pozbawił Państwo jakiejkolwiek polityki regionalnej
a samorządy i partnerów lokalnych i regionalnych umiejętności niezbędnych
nowej rzeczywistości europejskiej. Wiążąc to z ciągłą tymczasowością
przepisów określających dochody jednostek samorządowych, nie trudno
oprzeć się przekonaniu, że integracja ze strukturami Unii Europejskiej
jest traktowana przez obecny Rząd nie jako środek wsparcia i rozwoju
lecz jako cel sam w sobie.
Kolejne nowelizacje ustaw ustrojowych zamiast wzmacniać sprawność funkcjonowania
samorządów poprzez uwzględnienie specyfiki ich rodzajów (np. małe gminy
- duże miasta), prowadzą do przypadkowych rozwiązań. Aktualne - po ostatnich
nowelizacjach ustawy - wymogi w zakresie oświadczeń woli (art. 46 ustawy
o samorządzie gminnym) są możliwe do sprawnego zastosowania w małych
gminach a paraliżują funkcjonowanie dużych miast.
Brak zestrojenia kompetencji jednoosobowych organów gminy - jakimi są
po ostatnich wyborach: wójtowie, burmistrzowie i prezydenci - z kompetencjami
organów stanowiących jest powodem nowych zagrożeń dla samorządów gminnych.
Proces odkładania rozwiązań systemowych w określeniu dochodów jednostek
samorządu terytorialnego także praktycznie prowadzi do kolizji z obowiązującą
Konstytucją, poprzez pozbawienie samorządów samodzielności finansowej.
Jaskrawym przykładem realizacji antysamorządowej polityki przez SLD
jest, zgłoszony ostatnio przez Ministra Finansów p. Grzegorza Kołotkę,
pomysł likwidacji połowy powiatów.
Wszystkie te kroki świadczą o tym, że SLD w sposób stopniowy i niejawny,
bo wbrew oficjalnym deklaracjom, zamierza przekreślić dorobek wielu
środowisk osiągnięty w budowie Samorządnej Rzeczpospolitej zapoczątkowany
uchwałą I Zjazdu "Solidarności" w 1981 roku.
II. System Finansów Samorządu Terytorialnego
Od kilku lat następuje stopniowa erozja systemu finansów samorządu terytorialnego,
będącego ważnym elementem systemu finansów publicznych w Polsce. Rośnie
ilość zadań przekazywanych samorządom bez zapewnienia wystarczających
do ich realizacji środków. Rośnie odsetek "znaczonych" dochodów
samorządów w ich dochodach ogółem. Maleją kwoty dotacji finansowych
przekazywanych na realizację zadań zleconych (z zakresu administracji
rządowej), wykonywanych przez samorządy oraz zadań własnych samorządów
powiatowych i województw objętych tymczasowa formą finansowania. W związku
ze zmianami ustawowymi, dotyczącymi podatków bezpośrednich a także w
związku z zbyt silnym powiązaniem systemu finansów samorządowych z tą
właśnie kategorią degresywnych dochodów podatkowych maleją dochody samorządów
będące udziałami w tych podatkach.
Kryzys finansów samorządowych wywołuje z jednej strony znaczące ograniczenie
skali inwestycji komunalnych związanych z szeroko rozumianą infrastrukturą
(a w ślad za tym zmniejszenie tempa procesów rozwojowych Polski) a z
drugiej strony zwiększa poziom zadłużenia samorządów, mimo wszystko
chcących realizować swoje zobowiązania wobec społeczności lokalnych.
Dodatkowym niebezpieczeństwem, grożącym Polsce wobec perspektywy wejścia
do UE, jest brak w samorządach wystarczających środków na pokrycie "wkładu
własnego" niezbędnego dla skutecznej absorpcji unijnych funduszy
strukturalnych. Sytuacja ta będzie skutkować brakiem możliwości wykorzystania
tych funduszy, począwszy już od lat 2004-2006.
W związku z tymi zagrożeniami uważamy za niezbędne pilne podjęcie skutecznych
działań, zmierzających do naprawy stanu finansów samorządowych.
1) W bieżącym roku należy przygotować i uchwalić nową poszerzoną ustawę
regulującą system finansów samorządu terytorialnego, będącą swoistym
"kodeksem finansowym" tych jednostek. Ustawa powinna gwarantować
m.in. konstytucyjną zasadę adekwatności zasilania finansowego jednostek
samorządu terytorialnego (jst) do zakresu przekazanych im zadań, z podziałem
na budżet bieżący i majątkowy.
2) Dla zapewnienia odpowiedniej stabilizacji dochodów jst konieczne
jest oparcie zasilania finansowego samorządów na bardziej zróżnicowanym
zestawie źródeł dochodów (wymóg obowiązującej w Polsce EKST, art. 9
ust. 3 i 4), w tym również powiązanie tych dochodów z dochodami pochodzącymi
z podatków pośrednich. Konieczne jest także ograniczenie w dochodach
jst transferów z budżetu państwa na rzecz dochodów własnych samorządów.
3) Dla zapewnienia stabilizacji dochodów pochodzących z podatków państwowych
proponujemy wprowadzenie samorządowych części tych podatków miejsce
dotychczas obowiązujących udziałów jst w tych podatkach.
4) W związku z kluczową rolą podatku od nieruchomości w systemie dochodów
gmin konieczne jest rozpoczęcie procesu stopniowego przechodzenia z
obecnej, niesprawiedliwej społecznie "powierzchniowej" formuły
tego podatku na jego powszechnie stosowaną w innych krajach sprawiedliwszą
formułę "ad walorem", wraz z nadaniem gminom pełnej kompetencji
w zakresie stosowania systemu niezbędnych ulg i zwolnień dla zapewnienia
koniecznej w określonych sytuacjach osłony socjalnej.
5) Należy niezwłocznie rozpocząć pracę nad wystandaryzowaniem kosztów
realizacji zadań wykonywanych przez jednostki samorządu terytorialnego.
6) Dla usprawnienia mechanizmów partnerstwa publiczno - prywatnego,
niezbędnych (wobec kurczenia się sfery finansów publicznych) dla efektywnej
realizacji wielu inwestycyjnych przedsięwzięć samorządów, konieczne
jest pilne uchwalenie ustawy, ułatwiającej takie przedsięwzięcia.
7) Dla usprawnienia zarządzania finansami jst celowe jest utworzenie
gminnych urzędów skarbowych.
III. Przedsiębiorczość - praca ; wsparcie - pomoc społeczna
Najbardziej degradującym zjawiskiem społeczno-ekonomicznym
w Polsce jest bezrobocie. Obecna ekonomiczna polityka rządu nie rozwiązuje
największego problemu jakim jest bezrobocie. Działania podejmowane przez
władze centralne w tym zakresie mają charakter doraźny i krótkowzroczny.
Nie sprzyjają ani tworzeniu ani obronie już istniejących miejsc pracy.
Nawet tak zwane "aktywne formy" przeciwdziałania bezrobociu
/prace interwencyjne, roboty publiczne, pożyczki/ są jedynie czasowym
złagodzeniem skutków bezrobocia, nie mówiąc o tym, że ze względu na
ograniczone środki finansowe, obejmują coraz mniejszą liczbę bezrobotnych.
Walka z bezrobociem powinna koncentrować się na tworzeniu nowych miejsc
pracy przede wszystkim poprzez rozwój "małej przedsiębiorczości".
Niestety należy stwierdzić, iż dotychczasowa polityka rządu nie uwzględnia
takich rozwiązań. Służby zatrudnienia skupiają się na wypłacie zasiłków
dla bezrobotnych, do których i tak prawo posiada coraz mniej osób.
Poprawa sytuacji na lokalnym rynku pracy wymaga od Rządu aktywności
na rzecz osiągnięcia wysokiego wzrostu gospodarczego oraz wyposażenia
samorządów w odpowiednie ramy i narzędzia pozwalające na ich udział
we wspieraniu przedsiębiorczości i tworzeniu miejsc pracy.
Obowiązkiem Rządu jest :
1. Dbałość o opłacalność polskiego eksportu i zachęty do inwestowania,
jako czynniki pobudzające gospodarkę.
2. Stworzenie polityki prozatrudnieniowej poprzez np. poprzez przywrócenie
warunków sprzyjających inwestycjom budowlanym, stworzenie realnego systemu
budowy autostrad. Wpłynęłoby to pozytywnie na poziom bezrobocia, który
uzależniony jest od czynników makroekonomicznych, polityki przemysłowej
i infrastrukturalnej państwa.
3. Obniżenia kosztów prowadzenia działalności gospodarczej przez małe
i średnie przedsiębiorstwa / np. ZUS/.
4. Zapewnienia drobnym przedsiębiorcom rozpoczynającym działalność dostępu
do tzw. "łatwych kredytów bankowych".
5. Zwiększenie środków finansowych dotychczas kierowanych na zwalczanie
skutków bezrobocia o fundusze przeznaczone na tworzenie i ochronę miejsc
pracy.
Takie działania wzmocniłaby gospodarkę oraz zapewniły pracę i źródło
utrzymania osobom pozostającym bez zatrudnienia.
Samorząd terytorialny, w ramach sobie dostępnych środków ma tworzyć
"klimat gospodarczy", zwłaszcza sprzyjający sektorowi MSP,
który jest podstawą gospodarki lokalnej i narodowej oraz głównym źródłem
tworzenia nowych miejsc pracy.
W tym obszarze uważamy za niezbędne:
- wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw poprzez właściwą politykę
czynszową, ulgi podatkowe (odpowiednie stawki podatku od nieruchomości
oraz od środków transportu), promocję rodzimej wytwórczości,
- stworzenie niekomercyjnej sieci jednostek organizacyjnych działających
przy samorządach lokalnych większych miast, które świadczyłyby nieodpłatną
pomoc skierowaną do podmiotów gospodarczych jak również mniejszych gmin
w zakresie korzystania z przyszłej pomocy unijnej,
- zmianę struktury własności lokali użytkowych /prywatyzacja, wieloletnie
dzierżawy/ mającą na celu zapewnienie kupcom stabilności w prowadzeniu
działalności gospodarczej,
- przygotowanie szerokiej i zróżnicowanej oferty terenów dla inwestorów
działających w sferze mieszkalnictwa, produkcji, usług, działalności
publicznej itp.,
- przeszkolenia administracji samorządowej oraz kadr instytucji i środowisk
regionalnych w zakresie zarządzania funduszami zewnętrznymi,
- zapewnienie dostępu MSP do systemu zintegrowanej pomocy, zawierającego:
doradztwo, szkolenia, przygotowywanie biznes-planów, udzielanie dotacji
i gwarancji kredytowych.
Długotrwałe bezrobocie musi doprowadzić do stanu, w którym osoby osiągające
wiek emerytalny nie będą miały uprawnień do emerytury i staną się stałymi
podopiecznymi opieki społecznej, która nie będzie w stanie udźwignąć
tego ciężaru, bowiem już obecnie brakuje środków na konieczną pomoc
społeczną. Dlatego należy:
- pilnie opracować system ograniczający długotrwałe bezrobocie /prace
rotacyjne, w niepełnym wymiarze czasu/, aby ograniczyć zagrożenie wynikające
z długotrwałego i nieprzerwanego okresu bezrobocia.
- zmienić system dzielenia rządowych środków przeznaczonych na pomoc
społeczną dla poszczególnych województw i miast (miasta o wyjątkowo
dużym bezrobociu i najniższych średnich zarobkach mieszkańców otrzymują
rażąco za mało środków w porównaniu do województw i miast, w których
sytuacja ekonomiczna jest znacznie korzystniejsza).
Duża grupa niepełnosprawnych w wielkich aglomeracjach nie może ubiegać
się o należne im świadczenia, ponieważ nie mogą w ustawowym terminie
otrzymać orzeczenia o stopniu niepełnosprawności dlatego należy :
- zapewnić Zespołom ds. Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności środki
pozwalające na powołanie takiej ilości komisji orzekających by oczekiwanie
na orzeczenia nie było dłuższe niż ustawa to przewiduje.
IV. Bezpieczeństwo - praworządność
Bezpieczeństwo, to obok bezrobocia, najważniejszy problem
jaki obywatele stawiają przed władzami wszystkich szczebli. Niestety
stoi to w rażącej sprzeczności z ubogimi narzędziami, którymi w tym
zakresie dysponuje samorząd. W dodatku ostatnio pozbawiono prezydentów
miast i starostów choćby formalnego [ finansowego ] wpływu na działalność
miejskiej (powiatowej) policji.
Dlatego należy dążyć do odzyskania tego wpływu na co najmniej poprzednim
poziomie, jednocześnie starając się poszerzyć kompetencje straży miejskiej,
a w dalszej perspektywie, utworzyć policję lokalną. Dopiero wtedy, gdy
straż miejska stanie się równorzędnym partnerem policji, możliwe będzie
podejmowanie wspólnych skoordynowanych działań ograniczających zasięg
przestępczości. Realnie będzie można myśleć o wdrożeniu programu'' zero
tolerancji dla wszelkich wykroczeń ''. Dobrym narzędziem realizacji
takiego programu byłoby tworzenie osiedlowych posterunków, które - do
czasu utworzenia policji lokalnej - działać powinny w składzie: policjant
+ strażnik. Ich współdziałanie z jednostkami pomocniczymi i organizacjami
pozarządowymi wzmacniało by siłę ich oddziaływania.
Jedną z form zwiększania skuteczności policji może być stałe składanie
sprawozdań ze swoich działań przed komisjami rad gminnych. Należy zadbać
o współdziałanie w zakresie bezpieczeństwa samorządów wszystkich szczebli
działających na danym terenie.
Dla zwiększenia poczucia bezpieczeństwa obywateli konieczne są znaczące
postępy w zwalczaniu patologii. Należy poszukiwać dobrych sprawdzonych
programów profilaktycznych angażujących nauczycieli i wychowawców, a
także jak najszerzej włączać do współpracy organizacje pozarządowe.
Z drugiej strony należy bezwzględnie egzekwować zakaz sprzedaży młodzieży
napojów alkoholowych, a także zadbać o prawidłowe wykorzystanie środków
finansowych z Funduszu Przeciwalkoholowego [ głównie na profilaktykę
i pomoc rodzinom Także w tym kontekście warto stwarzać jak najlepsze
warunki rodzinnym domom dziecka i tworzyć rodzinne pogotowia opiekuńcze.
Przestrzeganiu prawa i poczuciu praworządności służy przejrzystość działań,
a zarazem kulturalna i profesjonalna obsługa obywateli w ramach administracji
publicznej. Administracja samorządowa, będąca najbliżej obywateli musi
stać się przykładem zwalczania korupcji.
V. Budownictwo - mieszkalnictwo - infrastruktura
1. Gospodarka przestrzenna
ˇ Zakończenie obowiązywania na znacznym obszarze wielu gmin planów za-gospodarowania
przestrzennego prowadzi do obstrukcji inwestycyjnej, bałaganu przestrzennego,
uznaniowości w podejmowaniu decyzji i postaw korupcyjnych.
ˇ Występuje brak koordynacji pomiędzy planami zagospodarowania przestrzennego
gminy, województwa i kraju, nie jest zachowana zasada hierarchii planowania,
brak standardów wykonania poszczególnych planów zagospodarowania.
ˇ W nowej ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym występują niedomagania
i mankamenty, np. zbyt ogólna definicja interesu publicznego czy próba
narzucenia wójtom (burmistrzom, prezydentom) obowiązku uzgadniania elementów
planu z przedstawicielami administracji rządowych.
ˇ Występuje konflikt albo brak współpracy pomiędzy władzami samorządowy-mi
a środowiskami urbanistów.
ˇ Konieczne są dalsze zmiany prawa (postanowienia nowej ustawy są niewystarczające).
ˇ Gminy winny minimalizować liczbę decyzji administracyjnych, wydawanych
przy braku planu zagospodarowania przestrzennego.
ˇ Występuje konieczność określenia przez samorząd gminny w konsultacji
z mieszkańcami kierunków rozwoju i podejmowania strategicznych decyzji,
które są podstawą opracowań planistycznych (a nie pozostawienie tych
rozstrzygnięć w rękach planistów.
2. Budownictwo socjalne:
ˇ Palącym problemem w miastach staje się lawinowo rosnąca liczba eksmisji,
wymagająca zabezpieczenia przez gminy lokali mieszkalnych, w tym zwłaszcza
socjalnych.
ˇ Nie ma żadnego wsparcia wykonywania tych zadań ze strony rządu.
Kierunki działań:
ˇ Mieszkalnictwo socjalne winno być ważnym elementem polityki socjalnej
gminy.
ˇ Potrzebny jest program rządowy, wspierający mieszkalnictwo socjalne.
ˇ Godna uwagi jest propozycja wspierania dotacjami z budżetu państwa
tworzenia obiektów zbiorowego zamieszkania.
ˇ Potrzebne są projekty budowy tanich mieszkań socjalnych a także lokalne
programy pozyskiwania tych mieszkań w istniejących zasobach mieszkaniowych.
ˇ Potrzebna jest korekta ustawodawstwa, które powinno określać zadania
gmin w tym zakresie w sposób realny, odpowiadający ich możliwościom.
3. Zarządzanie mieszkaniami:
ˇ Gminy (jednostki komunalne) nie powinny bezpośrednio zarządzać zasobami
mieszkaniowymi, gdyż nie obejmuje tego definicja użyteczności publicznej
(eliminuje to konkurencję, nie wymusza racjonalności itp.).
ˇ Występuje sprzeczność interesów gminy z interesem jednostki gminnej,
która we wspólnotach mieszkaniowych najczęściej nie wykonuje funkcji
właścicielskiej w imieniu gminy.
ˇ Obowiązujące przepisy ustawowe są dostosowane do sytuacji normalnej,
to znaczy do zarządzania zasobami mieszkaniowymi na zasadach rynkowych.
ˇ Nowelizacji wymaga art. 20 ustawy o własności lokali.
ˇ Występuje nieuzasadnione zróżnicowanie prawne zasobów mieszkaniowych
różnych rodzajów.
Kierunki działań:
ˇ Niezbędne jest prawidłowe określenie i wykonywanie funkcji właścicielskich
gminy w stosunku do jej zasobów mieszkaniowych.
ˇ Konieczne jest doprowadzenie do urynkowienia zarządzania zasobami
mieszkaniowymi.
ˇ Niezbędne są zmiany prawne we wskazanym zakresie.
4. Rewitalizacja obszarów miejskich:
ˇ Zjawisko starzenia się obszarów zurbanizowanych prowadzi do nasilania
się wielu problemów gospodarczych i społecznych na terenach miast.
ˇ Nie ma uregulowań prawnych, które umożliwiłyby podejmowanie niezbędnych
kompleksowych działań rewitalizacyjnych.
Kierunki działań:
ˇ Niezbędne jest ponowne podjęcie prac i uchwalenie ustawy o rewitalizacji
obszarów zurbanizowanych.
5. Remonty zasobów mieszkaniowych:
ˇ Jedynym dostępnym dzisiaj narzędziem wspierającym remonty zasobów
mieszkaniowych jest fundusz termomodernizacyjny.
ˇ Obecny rząd zlikwidował dopłaty do kredytów na własne mieszkanie i
na remonty mieszkań.
ˇ Wprowadzona z inicjatywy obecnego rządu ustawa jest przepisem martwym
ze względu na zbyt wysoki koszt oferowanego kredytu.
Kierunki działań:
ˇ Niezbędne jest wprowadzenie kompleksowej polityki mieszkaniowej państwa
- realnego programu rządowego, wspierającego budownictwo mieszkaniowe
i remonty zasobów mieszkaniowych, który powinien być oparty na stosownych
regulacjach ustawowych.
6. Prywatyzacja zasobów mieszkaniowych:
ˇ Sprzedaż mieszkań dokonywana jest często w sposób przypadkowy i rozproszony.
ˇ Plany sprzedaży mieszkań nie są opracowywane w ramach kompleksowych
strategii mieszkaniowych gminy, zawierających także strategię prywatyzacji.
Kierunki działań:
ˇ Należy rzetelnie opracować gminną politykę mieszkaniową, zawierającą
realne, przemyślane plany sprzedaży mieszkań, uwzględniające uwarunkowania
lokalne.
7. Rozwój infrastruktury - niezbędne kierunki działań:
ˇ Infrastruktura o znaczeniu ogólnokrajowym, w tym zwłaszcza o charakterze
liniowym (koleje, drogi, inne sieci), powinna godzić interesy całego
kraju z interesami lokalnymi. Współpraca między samorządami a instytucjami
rządowymi jest w tej dziedzinie niezbędna i powinna prowadzić do koordynacji
działań.
ˇ Konieczne jest:
- wykształcenie w środowiskach samorządowych zrozumienia polityki Unii
Europejskiej w różnych dziedzinach;
- przygotowanie potencjalnych beneficjentów programów UE do korzystania
z różnych instrumentów polityki Unii;
- finansowe zasilanie przez rząd przygotowywania projektów europejskich;
- wypracowanie przez rząd systemu gwarancji państwa za zaciągnięcie
kredytów umożliwiających współfinansowanie programów europejskich;
- wypracowanie przez rząd i samorządy województw specjalnych zasad wspierania
kompleksowych projektów inwestycyjnych (np. powiatowych zakładów utylizacji
odpadów stałych, projektów ochrony wód w zlewniach itp.);
- określenie środków (oraz ich dysponentów), które będą mogły być wykorzystywane
do współfinansowania projektów europejskich;
- określenie podstaw prawnych i standardów dla lokalnego partnerstwa
publiczno-prywatnego, w tym zwłaszcza w warunkach monopolu naturalnego,
a także dla realizacji gminnych zadań infrastrukturalnych (w tym dla
projektów dotyczących rewitalizacji miast).
VI. Ochrona Zdrowia
Podstawowe problemy dotyczące ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w narodowym
funduszu zdrowia a samorząd terytorialny:
1) Brak przepisów wykonawczych, utrudnia pełną interpretację
ustawy
2) Centralny rozdział środków finansowych w opiece zdrowotnej (NFZ)
- skutki:
ˇ ostateczną decyzję o przydzieleniu środków poszczególnym oddziałom
podejmuje Zarząd Funduszu - instytucja centralna,
ˇ co z podziałem środków z funduszu zapasowego (art. 130 ustawy) - kto
będzie sprawował kontrolę (niebezpieczeństwo nacisków politycznych i
środowiskowych),
ˇ oddziały regionalne mogą nie być zainteresowane prowadzeniem polityki
ograniczającej niepotrzebne wydatki.
3) Rola samorządu terytorialnego jako organizatora i organu założycielskiego
ˇ zmniejszenie wpływu na politykę zdrowotną regionu - art. 46 p.2 i
4 ustawy - tylko 4 osoby z 14 osobowej Rady Społecznej reprezentują
samorząd terytorialny,
ˇ udział samorządu terytorialnego w konstruowaniu wojewódzkiego planu
zdrowotnego - art. 102 i 104 ustawy
projekt planu opracowuje zarząd województwa, natomiast ostateczna decyzje
o
jego kształcie podejmuje Minister Zdrowia.
4) Problemy bieżące - okres przejściowy
ˇ nie zasięganie przez kasę chorych, opinii samorządu terytorialnego
oraz organów założycielskich w kwestii dostępności oraz sposobów rozliczania
kosztów świadczeń zdrowotnych - art. 53 ust.2 ustawy o puz z dnia 6
lutego 1997r. z poźn. zmianami,
ˇ aneksowanie umów na świadczenia zdrowotne - odmowa podpisania z powodu
pogarszania się kondycji ekonomicznej zakładów opieki zdrowotnej (zadłużenie,
utrata płynności finansowej, pojawiające się symptomy upadłości szpitali,
sygnały dotyczące zatorów płatniczych - niewypłacania pensji - zagrożenie
strajkiem)
Skutki dla samorządu:
1. finansowe - obciążenie budżetu samorządu kosztami zadłużeń jednostek
w przypadku ich likwidacji
2. społeczne - akcje protestacyjne, utrata miejsc pracy, zwiększenie
wskaźnika bezrobocia
Wnioski:
o Uczestnicy konferencji negatywnie oceniają sposób wprowadzenia kolejnej
reformy ochrony zdrowia a w szczególności:
1. Brak rozwiązań legislacyjnych regulujących proces przekształceń
własnościowych w ochronie zdrowia w tym: opóźnianie podania informacji
o kryteriach kwalifikujących jednostki do Krajowej Sieci Szpitali oraz
brak ustawy regulującej prywatyzację publicznych placówek lecznictwa
stacjonarnego,
2. Brak propozycji Rządu w kwestii rozwiązania problemu narastającego
zadłużenia zakładów opieki zdrowotnej,
3. Drastyczne ograniczenia finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych
(niższe kontrakty i wydłużane terminy płatności),
co może skutkować:
ˇ dalszą eskalacją zadłużenia,
ˇ spadkiem dostępności i jakości świadczeń zdrowotnych,
ˇ zagrożeniem terminowych wypłat wynagrodzeń pracowniczych
i w konsekwencji doprowadzić do wybuchu społecznego.
o Popieramy rozwiązania systemowe w ochronie zdrowia zawarte w inicjatywie
ustawodawczej związku lekarzy i izb lekarskich oraz izb pielęgniarek
i położnych.
o Oczekujemy zmian legislacyjnych:
ˇ sprzyjających procesowi prywatyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej
(w tym szpitali),
ˇ jasno określających zasady polityki zdrowotnej oraz realne możliwości
finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych.
VII. Kultura - Edukacja - Telewizja Regionalna
Kultura
Należy przeciwstawić się postępującej degradacji unikalnej materii polskiego
dziedzictwa narodowego. Zagrożonym w Polsce dziedzictwem narodowym są
zaniedbane, bezpańskie zabytki, stara architektura miejska i przemysłowa,
miejsca pamięci, krajobrazy i nekropolie. Dziedzictwem zagrożonym w
swym istnieniu są także stare polskie obyczaje i oryginalna kultura
ludowa.
Transformacja ustrojowa w Polsce nie objęła instytucji kultury. Mimo
likwidacji cenzury ustrój i organizacja placówek kulturalnych prezentują
model postsocjalistyczny. Po dewolucji oddającej kulturę samorządom,
nie ma żadnych dalszych prób reformy kultury, dalszej jej deregulacji.
Kultura polska jest skrajnie etatystyczna i zinstytucjonalizowana. Widoczna
jest potrzeba nowego prawa o prowadzeniu działalności kulturalnej i
o instytucjach kultury. Deregulacja nie może zwolnić od obowiązku finansowania
kultury ze środków publicznych. Jednakże nowe legislacje powinny umożliwić
dodatkowo budowanie tzw. trzeciego sektora non-profit w kulturze /niezależny
sektor ani państwowy ani prywatny, nie nastawiony na zysk/. Tworzyć
trzeba możliwość współfinansowania i współprowadzenia placówek publicznych
we współpracy z podmiotami prywatnymi, stwarzać możliwość łączenia dotacji
publicznej z donacją prywatną.
Celowe jest prawne legitimizowanie nowych sposobów finansowania kultury
poprzez granty i konkursy na konkretne przedsięwzięcia w kulturze. Przechodzenia,
tam gdzie to możliwe, z metody finansowania podmiotowego instytucji
/płace i budynki/ na finansowanie przedmiotowe /zadaniowe/ pozwoliłaby
racjonalizować zatrudnienie, pozwoliłaby odzyskać środki na faktyczną
działalność. Wobec malejącej inflacji możliwe jest wprowadzanie konkursów
na trzyletnie kontrakty dla całego personelu placówek kultury. Niezbędne
jest tworzenie warunków do swobodnego konkurowania w świadczeniu usług
kulturalnych, do konkurowania równającego podmioty publiczne i prywatne.
Nie wszystkie usługi kulturalne muszą być świadczone przez instytucje
publiczne /państwowe i samorządowe tylko/
Obecnie instytucje kultury działają w próżni społecznej, kontrolowane
są jedynie z punktu widzenia dyscypliny finansowej. Hasło autonomii
placówek kultury istotne było w czasach walki z cenzurą, ale obecnie
w praktyce obraca się ono przeciw potrzebie większego uspołecznienia
kultury. Do programowania instytucji kultury należy włączyć jej odbiorców,
publiczność, a przede wszystkim lokalne środowiska twórcze. Do placówek
kultury należy wpuścić wolontariuszy. Dzisiaj personel instytucji programuje
sam siebie, czasem ku swojej wygodzie. Jądrem kultury narodowej jest
ruch stowarzyszeń i fundacji, w których rodzi się nowa myśl programowa.
To społecznie autentyczne, nie fasadowe stowarzyszenia i fundacje powinny
powoływać i programować własne instytucje kultury, nie zaś odwrotnie.
Tyczy to także niedocenianych w Polsce stowarzyszeń regionalnych.
Niezamierzonym efektem reformy administracyjnej i dewolucji kultury
jest fakt, iż w aglomeracjach miejskich największe placówki kultury
prowadzone są przez zarządy województwa, podczas gdy w świadomości społecznej
pełna odpowiedzialność za ich kondycję spada na zarządy miasta.
Edukacja
Jednym z podstawowych zadań państwa jest zapewnienie równego dostępu
do edukacji. Obecnie podstawą tego jest zagwarantowanie organom prowadzącym
szkolnictwo publiczne - samorządom - środków na ten cel w postaci subwencji
zgodnej z liczbą kształconych.
Podstawą wyliczenia wysokości subwencji powinny być określone, wynikające
z zobowiązań prawnych, standardy kształcenia. Wszelkie zmiany prawne
wpływające na zmianę standardów kształcenia - np. obniżenie obowiązkowego
wieku szkolnego - powinny skutkować odpowiednim do nich zwiększeniem
wysokości subwencji. Zmiany powinny być wprowadzane z takim wyprzedzeniem
czasowym by jednostki samorządu terytorialnego mogły je uwzględniać
przy projektowaniu budżetu.
Polityka finansowania i zatrudnienia w edukacji powinna być elastyczna,
uwzględniająca specyficzne warunki lokalne, w tym np. konieczność utrzymania
małych szkół na obszarach górskich.
Samorządy powinny mieć realny wpływ na kształtowanie programów
nauczania w szkołach, w szczególności elementów programu ściśle związanego
z narodową, regionalną i lokalną tożsamością.
Powinno zostać w sposób precyzyjny od strony prawnej określone współdziałanie
jednostek samorządu terytorialnego i organów nadzoru pedagogicznego
w zakresie wprowadzania programów i kontroli jakości nauczania. Organ
nadzoru pedagogicznego oceniając legalność postępowania organu prowadzącego
szkoły nie powinien mieć możliwości interpretacji przepisów prawnych
w sposób ingerujący w kompetencje samorządów.
Wprowadzenie nowej formy kontroli jakości nauczania poprzez egzaminy
zewnętrzne skutkować winno korelacją tej formy z tradycyjną oceną poprzez
organ nadzoru pedagogicznego. Samorządy powinny uzyskać prawo do stosowania
własnych form oceny poziomu nauczania w prowadzonych szkołach.
Szkolnictwo zawodowe będące w gestii jednostek samorządu
terytorialnego powinno przystosować się do spełniania części zadań związanych
z aktywnym przeciwdziałaniem bezrobociu. Środki budżetu państwa i środki
z funduszu spójności UE mogą umożliwić ich doinwestowanie w stopniu
umożliwiającym prowadzenie kształcenia praktycznego i ustawicznego.
Krajowy Urząd Pracy w większym niż dotychczas stopniu może uwzględniać
ofertę samorządowych szkół zawodowych w szkoleniach osób bezrobotnych.
Telewizja Regionalna
Regionalne media publiczne tj. regionalne rozgłośnie radia publicznego
szczególnie terenowe oddziały publicznej telewizji w sposób bardzo ułomny
wypełniają swą misję wobec społeczności lokalnych.
W rozgłośniach radia upolitycznienie ich gremiów zarządzających bardzo
negatywnie wpływa na jakość programu, co w konsekwencji sprawia, że
stacje te maja znaczniej mniejszą ilość słuchaczy niż nadawcy komercyjni.
Regionalne ośrodki telewizji publicznej (12) poprzez konsekwentna politykę
TVP S.A. polegającą na zmniejszaniu ich możliwości produkcyjnych i czasu
antenowego straciły możliwość wszechstronnego, komplementarnego pokazywania
różnorodnych aspektów życia lokalnych społeczności, kładąc główny nacisk
na serwisy informacyjne.
Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, przewidująca utworzenie
Polskiej Telewizji Regionalnej ignoruje ustrój państwowy kraju.
Utworzenie 16 województw (od 1 do 5 mln. mieszkańców) oznaczających
radykalną zmianie zarządzania, powstanie samorządów powiatowych oznaczało
zmianę mechanizmów zarządzania publicznego w Polsce. Sprawności funkcjonowania
nowych systemów muszą być podporządkowane także mechanizmy komunikacji
społecznej - przede wszystkim publicznej radiofonii i telewizji.
Integracja z Unią Europejską wymusza konieczność konstruowania regionalnych
systemów komunikacyjnych, które prezentować będą właśnie regionalny
punkt widzenia na sprawy publiczne. Regionalna telewizja i regionalna
rozgłośnia radiowa są w wielu krajach Europy elementem regionalnych
systemów zarządzania a przede wszystkim medium integrujących lokalne
społeczności. Eliminacja regionalnych mediów publicznych oznacza przyzwolenie
na osłabienie samorządów lokalnych i zmniejszenie ich szans w ramach
unijnej konkurencji międzyregionalnej.
Rozwiązaniem najkorzystniejszym byłoby utworzenie 16 regionalnych stacji
telewizyjnych na wzór regionalnych rozgłośni radia publicznego mających
osobowość prawną. Regionalna stacja telewizyjna.
Waldemar Wiśniewski
MEDIA PUBLICZNE A SAMORZĄD
Co to są media publiczne?
Dla szerokiej publiczności - tzw. konsumenta - w potocznym
rozumienia to wszystkie telewizje, rozgłośnie radiowe, gazety i inne
periodyki, które przedstawiają nam rzeczywistość i komentują otaczający
świat. To wszystkie media, które funkcjonują na rynku.
To rozumienie popularne. W sensie ustawowym - media publiczne to te,
które sami utrzymuje poprzez środki budżetowe albo inne rodzaje podatków.
Dziś rynek mediów publicznych to trzy programy polskiego radia i kilkanaście
regionalnych rozgłośni radiowych oraz programy 1,2,3 polskiej telewizji
oraz telewizja polonia. Poza tym 12 regionalnych ośrodków telewizji
publicznej.
Media publiczne utrzymywane są za pieniądze podatników a podatek ten
abonament radiowo telewizyjny.
Ponieważ mamy się zająć relacjami między samorządem a
mediami - zacznijmy od opisania sytuacji w regionalnych mediach publicznych.
Podkreślam regionalnych gdyż to właśnie one są najbliżej samorządów
szczebla miejskiego, gminnego i wojewódzkiego.
Jakie pożytki może mieć jakie ma samorząd regionalnych racji istnienia
regionalnych stacji polskiego radia i regionalnych ośrodków telewizji
publicznej?
Pozwolą państwo, że często posługiwał się będę przykładami z rynku medialnego
Łodzi i województwa łódzkiego gdyż jest on mi najbliższy - tu od 26
lat pracuję jako dziennikarz - niegdyś prasowy - od 14 lat w telewizji
regionalnej
.
W większości miast wojewódzkich podobnie jak w Łodzi - są regionalne
rozgłośnie radia publicznego a w 12 miastach wojewódzkich regionalne
ośrodki telewizyjne
.
Zacznijmy od regionalnych rozgłośni radiowych - bodaj wszystkie cierpią
na chorobę upolitycznienia - parytety polityczne stosowane przez krajową
radę radiofonii i telewizji przy obsadzaniu ich rad nadzorczych a w
konsekwencji zarządów powodują nieustanne zmiany, tarcia kadrowe i przepychanki
co w efekcie przynosi tragiczne skutki antenowe i ucieczkę radiosłuchaczy
do rozgłośni komercyjnych. Rozgłośnie radia publicznego są w konsekwencji
w ogonie rankingów tzw. słuchalności - pomimo dużego potencjału jeżeli
chodzi o ludzi, ich kwalifikacje oraz wyposażenie w dobry sprzęt.
Stąd większą popularnością wśród polityków - w tym samorządowych,
cieszą się prywatne stacje regionalne, które co prawda bywają politycznie
tendencyjne, czasami na żenująco niskim poziomie, w związku z komercyjnym
charakterem mniej zajmują się szarą codziennością lokalnych społeczności
to jednak docierają do znacznie większego grona słuchaczy - tym samym
ogrywając większą role na rynku medialnym.
Telewizja z czego zdajemy sobie świetnie sprawę, jest
medium znacznie silniejszym i skuteczniejszym. Jeżeli chodzi o stacje
regionalne to można powiedzieć, że telewizja publiczna zmajoryzowała
rynek i jest tu monopolista. Do pewnego czasu w większych ośrodkach
nadawcy prywatni tj. Polsat i TVN zobligowani wymogami koncesji podnosili
w swych lokalnych serwisach informacyjnych problemy regionów.
Gdy wymóg koncesyjny zniknął - zniknęły również redakcje
wspominanych telewizji.
Na rynkach lokalnych pozostała więc publiczna telewizja regionalna jako
monopolista. Monopolista od 5 lat systematycznie krok po kroku ograniczający
produkcję, czas antenowy, zwalniający pracowników. Dzieje się tak pomimo
narastających protestów władz samorządowych szczebla wojewódzkiego,
miejskiego i gminnego.
Obecnie jedynymi konkurentami dla 12 regionalnych ośrodków TVP są wyłącznie
lokalne sieci kablowe - tylko w niewielu miastach na tyle silne kapitałowo
by utworzyć własne redakcje i proponować szerszą ofertę programowa niż
tylko serwisy informacyjne.
Łódź należy do takich wyjątków - TV TOYA działająca
u nas od kilku lat radzi sobie zupełnie nieźle - udowadniając, że w
mieście, którego mieszkańcy nie należą do najbogatszych można znaleźć
klientów na płatny, komercyjny i coraz lepiej przygotowywany program
z dużą ilością publicystyki na przeróżne tematy.
Przykład TOI wskazuje, że jest zapotrzebowania na lokalną
informację, publicystykę, transmisje sportowe - że można na tym zarobić
a jednocześnie, niejako przy okazji realizować ideę budowania i scalania
społeczności lokalnej.
Telewizja prywatna, kablowa a więc o ograniczonym zasięgu może się rozwijać
między innymi, podkreślam miedzy innymi - dzięki polityce zarządu Telewizji
Publicznej, która od kilku lat realizuje program marginalizacji swych
ośrodków regionalnych.
Gdy w 1993 roku a więc przed 10 laty ośrodki regionalne
dostały zielone światło i fundusze dla rozbudowania swej oferty programowej
już po dwu latach Łódzki Ośrodek Telewizyjny podobnie jak większość
placówek regionalnych proponował telewidzom ok. 6 godzin programu poświęconego
w większości Łodzi ale systematycznie dziennikarze docierali również
do Wielunia, Radomska, Kutna i innych miast 2,5 milionowego województwa
Telewizja publiczna obok publicznego radia pełniła rolę
integrującą region. W 1998 a więc przed 5 laty ośrodek Łódzki produkował
miesięcznie ok. 100 programów na antenę regionalną i ogólnopolska -
dzisiaj jest to kilkanaście programów i to w znacznej części powstających
za pieniądze sponsorów czy reklamodawców a więc podobnie jak w telewizjach
komercyjnych. Pozostały serwisy informacyjne z natury swej karmiące
się sensacją i kilka programów odnotowujących wydarzenia w Łodzi. Województwo
, powiaty i gminy zostały właściwie osierocone jeżeli chodzi i pokazywanie
istotnych dla samorządów spraw. Jak mi mówią czasami ich przedstawiciele
- do Kutna, Piotrkowa czy Bełchatowa czy reporteży docierają incydentalnie
z powodu np. odkrycia niewypału, jakiejś wyjatkowo dramatycznej zbrodni
czy też akcji strażaków np. ściągających z drzewa kota.
Lokalna codzienność kilkudziesięciu miast i gmin każdego
polskiego województwa w telewizji regionalnej nie istnieje bo nie ma
już na to ani czasu antenowego ani pieniędzy
.
Telewizja regionalna pozostała taka tylko z nazwy. Posługuję się tu
przykładami regionu łódzkiego ale podobna sytuacja jest w niemal wszystkich
terenowych ośrodkach telewizji publicznej może oprócz Warszawskiego
Ośrodka Telewizyjnego. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczane
są na wzmocnienie programu 1 i 2 i tzw., trójki regionalnej, która de
facto jest już trzecim programem ogólnopolskim, który lokalne ośrodki
traktuje jako ubezwłasnowolnionych podwykonawców. Można więc powiedzieć,
że dla problemów jakimi żyją społeczności lokalne i ich samorządy nie
ma miejsca w telewizji publicznej mimo głoszonej przez nią misji. Wszystko
wskazuje, iż za dwa-trzy lata sytuacja będzie jeszcze gorsza a ośrodki
regionalnej zredukowane zostaną do roli niewielkich redakcji terenowych
podporządkowanych Warszawie.
Najszybciej w tej sytuacji, z powodów oczywistych, zorientowali się
dziennikarze i większość pracowników ośrodków regionalnych telewizji
publicznej. Ubiegłym roku w Łódzkim Ośrodku TVP działające tu stowarzyszenia
i związki zawodowe powołały Komitet Obrony Telewizji Łódź, który mam
zaszczyt reprezentować. Z naszej inspiracji podobne porozumienie zwarli
koledzy pracujący w telewizji Kraków, podobnie stało się we Wrocławiu
i Gdańsku. Na jednym z najbliższych posiedzeń Zarządu Głównego Syndykatu
Dziennikarz Polskich TVP zamierzamy powołać ogólnopolski Komitet Obrony
Telewizji Regionalnej przy współpracy wszystkich organizacji i stowarzyszeń
- zapraszamy państwa,przedstawicieli samorządów do uczestnictwa w tym
przedsięwzięciu i nawiązaniu kontaktów z przedstawicielami związków
i stowarzyszeń działających w ośrodkach regionalnych TVP.
Jego celem jest wstrzymanie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji
na zasadach, które najpierw pozwolą ośrodki regionalne TVP zmarginalizować
a następnie być może sprywatyzować- likwidując nawet iluzje misji jaką
telewizja publiczna realizuje wobec Polski wojewódzkiej, powiatowej
i gminnej.
Najwcześniej głośno zaprotestowali przeciw likwidacji regionalnych ośrodków
TVP marszałkowie wszystkich polskich województw. Przed rokiem wystosowali
stosowny list do najwyższych władz kraju pozostał on bez echa.
Dopiero afera Rywina, przesłuchania przed komisją
śledczą sprawiły, że sprawa ujrzała światło dzienne i stała się znana
szerszym gremiom politycznym.
Reasumując problem mediów publicznych.
Lokalne rozgłośnie radia publicznego starają się spełniać
swoja funkcje, dysponują czasem antenowym ale w związku z upolitycznieniem
ich rad nadzorczych i zarządów mają problemy z jakością programu a co
za tym idzie - ilością słuchaczy.
Telewizja publiczna w regionach zmierza do całkowitej
marginalizacji gdyż spółka Telewizja Polska S.A nie chce ponosić kosztów
misji w tzw. terenie. Inne rozwiązania - jak np.utworzenie na bazie
ośrodków terenowych - regionalnych spółek telewizyjnych z udziałem samorządu,
lokalnego - nigdy nie były brane poważnie pod uwagę ani przez zarząd
spółki ani przez Rząd czy Sejm..
Obecnie samorządy lokalne różnych szczebli mogą
więc liczyć na tzw. Obsługę medialną nadawców publicznych w bardzo ograniczonym
zakresie a sytuacja na pewno będzie się pogarszać.
W relatywnie najlepszej sytuacji,jeżeli o obecność w
mediach publicznych były i będą w dalszym ciągu środowiska dużych miast,
w których zlokalizowane są regionalna ośrodki publicznego radia i telewizji
- najbardziej tracić będą z powodów oczywistych gminy, miasta i powiaty
najbardziej oddalone od siedziby województwa. Problematyka społeczna,
gospodarcza oraz kulturalna wsi i małych ośrodków miejskich powoli zniknie
z ekranów regionalnej telewizji publicznej.
Jak już wspominałem w Łodzi obserwujemy paradoksalną
sytuacje jak powoli komercyjna, miejska telewizja kablowa wypełnia lukę
programową po oddającej pole telewizji publicznej? Paradoks polega na
tym, że komercyjny nadawca zaczyna szerzej i lepiej informować i dyskutować
o sytuacji w mieście niż ustawowo zobowiązany do tego nadawca publiczny.
Mniejsze miasta, do których reporter publicznego radia
czy telewizji dociera sporadycznie muszą sobie radzić same. I chyba
radzą sobie coraz lepiej. Zycie oraz rynek wykreowały już pewien standard
ładu medialnego w mieście średniej wielkości.
I znowu posłużę się tu przykładami z województwa Łódzkiego.
W miastach o zbliżonej wielkości jak Sieradz, Piotrków Pabianice, Kutno,
Zduńska Wola, Bełchatów czy Tomaszów Mazowiecki a takich jest w Polsce
kilkaset - działa jedna lub kilka sieci kablowych, jest jedna lokalna
stacja radiowa, wychodzą bywa że nawet dwa tygodniki. Te media na miarę
potrzeb i swoich możliwości zaspakajają prosta ludzka ciekawość co też
robi miejska i powiatowa władza i pozwalają na komunikowanie się. Budują
oraz integrują lokalną społeczność.
A co czy kto może zintegrować 2,5 milionową społeczność
województwa łódzkiego czy też.Województw liczących po 5 mln. Mieszkańców?
W założeniu powinny to robić publiczne radio i telewizja. Radio się
stara - telewizja już nawet nie udaje.
Jak wskazują trwające właśnie zawirowania i skandale wywołane przy okazji
afery Rywina - problem - jaka będzie telewizja - w tym również regionalna
jest bardzo ważny i niezwykle wszystkich ekscytujący? Przy tym tzw.
elity warszawskie te polityczne i biznesowe najbardziej podniecają plany
wobec dwójki, polsatu - stacji ogólnopolskich. Tymczasem kuchennymi
drzwiami, bez większego zainteresowania warszawki podejmowana jest próba
marginalizowania a być może następnie sprywatyzowania tzw. trójki regionalnej
czyli tych ośrodków i tego programu, z którego samorządy mogą mieć największy
pożytek.
Obecna sytuacja to ostatni dzwonek by zaproponować rozwiązania
alternatywne.
Moim zdaniem rozwiązaniem satysfakcjonującym samorządy
byłoby utworzenie w oparciu o działające ośrodki regionalne Telewizji
Polskiej odrębnych spółek telewizyjnych wzorowanych na funkcjonujących
już od dawna regionalnych rozgłośniach radia publicznego, mających osobowość
prawną, samodzielnych, zasilanych przez KRRiT z abonamentu telewizyjnego,
pozyskujących reklamy i wspieranych ustawowo przez samorządy lokalne
- proporcjonalnie do ilości mieszkańców. Taka telewizja mogłaby być
spółką z udziałem Telewizji Polskiej i wspomnianych już samorządów lokalnych.
Jeżeli ten model jest nie do przyjęcia ze względu
na przeszkody ekonomiczne zapis o powołaniu Polskiej Telewizji Regionalnej
powinien zawierać następujące elementy-
- ustawowo należy przekazać samorządom 16 województw i
samorządom miast -siedzib spółek kontrole nad kapitałem
- ustalić przynajmniej 6 godzinny wymiar programu regionalnego dziennie
i to w godzinach dobrej oglądalności, tak by realizacja misji TVP nie
odbywała się po północy,
- powołać rade regionalnej telewizji publicznej, w której będą wszystkie
opcje polityczne
reprezentowane w samorządzie stolicy województwa i sejmiku wojewódzkim
- wyłanianie władz spółki w taki sposób by uniknąć błędów jakie popełniono
w przypadku regionalnych rozgłośni radia publicznego
Realizacja dwu ostatnich warunków czyli min. 6 godzinnego programu regionalnego
i reprezentatywnej rady jest możliwe w każdym z dwu wariantów - oba
gwarantują współudział samorządów wojewódzkich i lokalnyc w kreowaniu
roli samorządu na swym terenie. Taki czas antenowy oraz takie usytuowanie
prawne dałoby realną szansę na realizację misji telewizji publicznej
w skali regionalnej.
Warto rozmowę o telewizji regionalnej prowadzić
również w kontekście naszych aspiracji do Unii Europejskiej - tam telewizja
publiczna jest częstym elementem regionalnych systemów zarządzania,
integracji regionów poprzez budowanie właściwych dla nich systemów komunikacyjnych.
U nas wbrew rozsądkowi i logice przekazywania pieniędzy oraz uprawnień
na niższe szczeble decyzyjne - panuje ostatnio wszechogarniający trend
centralizacyjny, w który wpisują się niestety plany wobec regionalnych
ośrodków telewizji polskiej.
Tych zagrożeń nie widać z Warszawy bo przecież bliższa
ciału koszula. Jednak politycy i parlamentarzyści reprezentujący regiony,
teraz już bez względu na kolor polityczny zaczynają dostrzegać niebezpieczeństwo
i ostro protestują w tej sprawie. Dowodem - list otwarty uczestników
łódzkiej konferencji pt. telewizja regionalna - szanse i zagrożenia
w świetle nowej ustawy podpisany przez reprezentantów samorządów lokalnych
i członków rad programowych regionalnych ośrodków telewizji publicznej.
Pozwolę sobie przytoczyć jego ważna pointę - "Uważamy, że o ośrodkach
regionalnych należy myśleć jedynie w kategoriach korzyści wnoszonych
przez ich działalność do życia publicznego.
Jako pracownik telewizji mogę odpowiedzialnie powiedzieć,że
obecnie w ośrodkach regionalnych TVP dominuje myślenie wyłącznie ekonomiczne.
Przy centralizacyjnych trendach już niedługo w regionalnej trójce częściej
będziemy oglądać Nowy Jork, Paryż i Warszawę niż Łódź, Katowice czy
Lublin.
W tej sytuacji samorząd wojewódzki i samorządy lokalne są właściwie
bez wyjścia - jeżeli w sposób zorganizowany i zdecydowany nie podejmą
akcji przeciw rządowym zmianom nowelizacyjnym w sprawie telewizji -
a próba wprowadzenia tych zmian trwa właśnie w sejmowej komisji kultury
i środków masowego przekazu - to regiony zostaną bez własnego programu
telewizyjnego. I tak już pewnie zostanie na długie lata.
Co pozostanie jeżeli chodzi media? Wiecznie trwające
radio publiczne, rozgłośnie komercyjne, być może wchodzące na miejsce
po telewizji publicznej lokalne sieci kablowe i oczywiście gazety -
też prywatne i przeważnie mające właścicieli za granica.Telewizji publicznej
ogarniającej teren województwa nie zastąpi żaden nadawca prywatny -
ponieważ częstotliwości już podzielono. Nie będzie więc tego znaczącego
czynnika integrującego lokalną społeczność.
Powstaje pytanie - jak samorząd lokalny ma się komunikować
z ludźmi, którzy maja prawo wiedzieć co władza robi w ich imieniu, jak
i na co wydaje pieniądze?Niektórzy znawcy rynku prasowego twierdzą spekulują,
że przy wszechogarniającej komercjalizacji mediów - w tym publicznych
- i epoce bezwzględnej pogoni za zyskiem może nadejść czas mediów samorządowych.
Może warto się zastanowić czy samorządy wsparte przez kapitał prywatny
nie powinny pomyśleć o tworzeniu własnej telewizji kablowej w średnich
i większych miastach. Może warto się zastanowić jak na przykład największe
spółki komunalne np. obsługujące wodociągi, transport miejski czy kanalizację
mogłyby wesprzeć taka inicjatywę finansowo i rzeczowo - wykorzystując
takie medium rówmnież dla własnych celów?
Może warto pomyśleć o założeniu miejskiego tygodnika - za własne środki
bądź przy współpracy z kapitałem prywatnym. Nie są to pomysły utopijne.
Jeżeli media publiczne nie spełniają swej roli to może trzeba je zastąpi
własna telewizja lub własna gazeta.
Może warto spróbować ?
Gustaw Romanowski
Zaniepokojenie rosnącą centralizacją państwa
Samorządowcy chcą skutecznego prawa
Samorząd terytorialny jest trwałym fundamentem państwa,
praktycznym wymiarem demokracji, skutecznego i racjonalnego rządzenia
- podkreślili przedstawiciele gmin z całej Polski, którzy w sobotę spotkali
się w Łodzi na konferencji "Rzeczpospolita samorządna 2003".
Przyjęli oni wspólne stanowisko dotyczące wzmocnienia prawnych instrumentów
funkcjonowania samorządów w celu skutecznego sprostania bieżącym zadaniom.
Organizatorem konferencji było Łódzkie Porozumienie Obywatelskie.
- Mimo konstytucyjnych gwarancji brakuje nadal polityki ustrojowej państwa
wobec samorządu, zarówno w sferze finansów publicznych, jak i rozwoju
regionalnego - powiedział prof. Michał Kulesza (Uniwersytet Warszawski).
Jego zdaniem prawo nadal nie umożliwia stabilizacji działalności gmin.
Skrytykował praktykę zwalniania urzędników przez ekipy wygrywające wybory.
Takie uniemożliwianie ukształtowania się apolitycznej służby cywilnej
prof. Kulesza uznał za wielki błąd. Dr Jacek Saryusz-Wolski (Akademia
Europejska w Natolinie) zwrócił uwagę na rolę samorządów lokalnych po
podpisaniu traktatu akcesyjnego. Staną się one beneficjentem pieniędzy
unijnych. Ale muszą włożyć wysiłek w tworzenie programów ich wykorzystania.
Z tym mogą być problemy, gdy nie ma instrumentów prawnych zachęcających
np. do łączenia się samorządów do stworzenia wspólnego programu. Zdaniem
prof. Teresy Dębowskiej-Romanowskiej (Uniwersytet Łódzki) prawo budżetowe
musi wskazywać, że w gminach są dwa równorzędne organy powoływane w
wyborach bezpośrednich: wójt, burmistrz lub prezydent miasta oraz rada.
Wójt powinien mieć wyłączny wpływ na kształtowanie dochodów budżetowych.
Natomiast absolutorium budżetowe ma być skutecznym instrumentem rozliczania
go.
Blisko 400 przedstawicieli samorządów przyjęło wspólne stanowisko. Wyrazili
w nim m.in zaniepokojenie tendencjami do centralizacji państwa. Do tego
zmierzają np. projekty zmian w prawie geodezyjnym i kartograficznym
prowadzące do podporządkowania służb geodezyjnych urzędowi centralnemu
czy też projekty zmian w ustawie o nieruchomościach, zagrażające przerwaniem
żmudnego procesu komunalizacji majątku. Uczestnicy konferencji uznali
za konieczne unormowanie prawne takich zagadnień jak mieszkalnictwo
socjalne czy możliwość powoływania samorządowych urzędów skarbowych
pozwalających na lepsze realizowanie polityki podatkowej gmin.
RZECZPOSPOLITA, 10.03.2003
Spotkaliśmy się przy grobie Grzegorza
12 lipca w szóstą rocznicę tragicznego wypadku, w
którym śmierć poniósł pierwszy Prezydent Łodzi w III Rzeczypospolitej,
Przewodniczący Rady Miejskiej II kadencji śp. GRZEGORZ PALKA, w kościele
pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Zgierskiej 123 w Łodzi odprawiona
została Msza Św. za Dusze zmarłych w wypadku. Potem przy grobie Grzegorza
Palki i jego syna Dominika na Cmentarzu Komunalnym "Doły"
spotkali się jego bliscy i przyjaciele.
|